Święta, święta i po świętach... Nie było u nas przejedzenia, lecz wręcz przeciwnie czas spędzony dzisiaj był aktywny i na świeżym powietrzu. Pogoda nas rozpieściła i tak po cichu sobie myślę, że już mamy lato a nie wiosnę. Było naprawdę pięknie, ciepło i słonecznie. Wybrałyśmy się dzisiaj na długi spacer- my cztery dziewczyny. Moje dziecko się naprawdę wybiegało i wyszalało, już w drodze do domku nie miała bidulka siły iść na swoich nóżkach.