czwartek, 21 sierpnia 2014

Ostatnie dni lata:)

Postanowiliśmy skorzystać z ostatnich dni lata, u nas już niestety pogoda się zmienia i  czuć jesień. Jeszcze wczoraj było bezwietrznie, pięknie i ciepło nad morzem, a już dzisiaj zaczął padać deszcz. Musimy się teraz z Zuzanką przyzwyczaić, że długie słoneczne spacery po parku bądź leżakowanie na kocu w ogródku zamienimy na siedzenie w domu:(



Zuzia była zachwycona wycieczką, piszczała z radości, energicznie machała raczkami, a także było widać jak chciała sama na swoich nóżkach polatać po plaży. Z wielką ciekawością podziwiała z tatusiem płynący strumyczek...
Także jej uwagę zwrócił spacerujący z właścicielką labrador, którego również chciała bardzo dotknąć:)
 
Wiem, że wiele osób uwielbia piękną złocistą jesień lecz dla mnie jesień w Irlandii jest niestety smutna, deszczowa:( ciężko będzie rozstać się ze zwiewnymi luźnymi rzeczami i przerzucić się na coś cieplejszego...

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Chrzest Zuzanki

Będąc na urlopie w Polsce postanowiliśmy z mężem, że trzeba naszego małego szkraba ochrzcić. Więc udaliśmy się w pierwszym tygodniu do naszej parafii i poprosiliśmy księdza o chrzest dla naszej pociechy. Na ten dzień wybrałam dla niej lekka zwiewną sukieneczkę z Primarka , opaskę z fifrokiem na główkę oraz skarpeteczki i szmaciane buciki z H&M, wszystko w bieli jak aniołek:)

 
 Wszystko odbyło się szybko, Zuzanka pięknie świergotała z księdzem, lecz samo polanie główki chyba ją troszkę wystraszyło i zaczęła bardzo płakać po czym szybko usnęła u tatusia na rączkach:)

środa, 13 sierpnia 2014

Nowa znajomość

W dzisiejszym poście muszę opisać Wam jak poznałam super dziewczynę- moją imienniczkę:) Wszystko zaczęło się od instagrama, tam właśnie zaczepiłam Asię, a potem już zaczęłyśmy rozmawiać na facebooku i tak zaczęła się nasza wirtualna znajomość:) Byłyśmy wtedy obie w ciąży i to, że możemy sobie porozmawiać jak brzuszki przysłaniają nam wszystko, jak bolą żebra od kopniaków i jak to będzie w dzień porodu, a teraz jak rosną nam pociechy i obawy na różne dziecięce tematy sprawiły, że ja bardzo chciałam poznać Asię w rzeczywistości bo czułam, że to jest taka "bratnia dusza". Powiem szczerze, że jest osobą ciepłą, radosną i taka zwariowaną jak ja:) teraz wiem, że warto było taką znajomość nawiązać:) Mamy mnóstwo tematów do rozmów i gdyby nas czas nie gonił to wiem, że byśmy się razem nie nudziły:) także nasi mężowie mają wiele wspólnego i chociaż nie było możliwości na poznanie się to także wiem, że i oni będą mieli o czym rozmawiać:)
 
 
 
Nasze pociechy także się polubiły, widziałyśmy że także sobie gaworzyły i głaskały się po buźkach:) Nikolka jest takim słodziakiem, uśmiechnięta i radosna zupełnie jak mamusia:) Kiedyś myślę, że i one będą się dogadywać.
Wydaje mi się, że maleństwo polubiło nowego wujka:)

Zupełnie zgadzam się ze słowami Asi, że warto poznawać nowych ludzi i chociaż dzisiaj dzielą nas grube kilometry to będąc w Polsce wiem, że ta znajomość będzie się rozwijać:)
Asiunia jeszcze raz dziękujemy za wspaniałe przyjęcie nas <3

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wakacje w Pl

Witajcie kochani:)
Dosyć długo mnie nie było z Wami, a to za sprawą tego, że byliśmy w domku w Polsce na urlopie:) a wiadomo jak się jedzie do rodziny to się chce jak najwięcej czasu razem spędzić, a cała reszta idzie na osobny plan. Lecąc do domu chciałam aby czas na chwilę się zatrzymał i  te dwa tygodnie trwały dłużej, lecz niestety zanim się obejrzeliśmy trzeba było się znów pakować i wracać do Irlandii. Sporo spraw do załatwienia spowodowało też, że dzień za dniem uciekał.
 
 Zuzanka jak widać też była przygotowana na słoneczko, aby nie raziło ją w oczka:)
Pogoda jednak nas rozpieszczała było tak ciepło, wręcz duszno i jedyną rzeczą o jakiej człowiek myślał był zimny soczek w cieniu na trawce, a dla mojego małego skarbka taki skwar także dał się we znaki i najlepiej czuła się na kocyku bez pampersa:) Tatuś zakupił nawet basenik dla córeczki aby mogła się troszkę ochłodzić:)
Niestety Irlandia już nie przywitała nas taką pogodą i po opuszczeniu lotniska zaczął padać deszcz. Niestety musimy się przygotować na to, że coraz częściej będzie taka pogoda już u nas:(
Ściskam wszystkich mocniuchno:)