piątek, 30 maja 2014

Fatima

Witam:)
Jak już nagłówek wskazuje dzisiaj post poświęcony Fatimie. Postanowiliśmy z mężem, że będąc w Portugalii musimy jechać także tam, wiem że każdy inaczej podchodzi do wiary, ale ja pojechałam tam pomodlić się za bliskich i podziękować za wszystko...



Miejsce magiczne i takie niesamowite przeżycie było dla mnie będąc tam...



Pogoda niestety nas nie rozpieściła, ponieważ padał deszcz i było bardzo zimno:( jednak to nas nie odstraszyło i z maleńką Zuzanką poszliśmy do pomnika naszego Jana Pawła II. Żałuję bardzo, że nigdy nie mogłam go zobaczyć, tak wspaniałej osoby...
Na zdjęciu widać jak ludzie podchodząc i modląc się do Jana Pawła II wytarli Jego szaty i fragment krzyża dotykając rękoma, sama byłam świadkiem jak starsza kobietka podeszła i modląc się "całą" sobą trzymała krzyż...


Żałujemy jednak, że przez ta pogodę nie byliśmy w stanie zobaczyć wszystkiego np. miejsca objawień czy iść na drogę krzyżową, ale za rok na pewno to nadrobimy, a Zuzanka potupta na własnych nóżkach:)
Pomnik Franciszka i Hiacynty, który znajduje się obok bazyliki...

Groby maleńkiej Hiacynty która zmarła mając 10 lat i Łucji.

Na rondzie znajduje się także pomnik pastuszków...
Paliłam świeczuszki...
Moja córcia jest kochanym dzieckiem do podróżowania, albo patrzyła na mijające nas drzewka i mówiła ''buuu'', "guuu"  itp. bądź właśnie tak jak na zdjęciu sobie śpiochała...
Pozdrawiam serdecznie...

środa, 28 maja 2014

Urlop Portugalia :)

Witajcie wszyscy moi czytelnicy:)
Pewnie zastanawiacie się dlaczego się tak długo nie odzywałam, więc już Wam wszystko wyjaśniam:) Mąż dostał tydzień urlopu w pracy i się zastanawialiśmy co zrobić czy jechać do Polski, czy może gdzieś odpocząć... Przeanalizowaliśmy sobie fakt, że do Polski do domu to za krótko tydzień czasu, a mąż potrzebował odpoczynku i naładowania baterii, a wiadomo w Irlandii pogoda nas nie rozpieszcza więc i nam (mi i Zuzance) by się troszkę słoneczka przydało, padło na Portugalię, a dokładnie Lagos... Rok temu urlop spędzali tam moi teściowie i po ich powrocie byłam zachwycona zdjęciami i opowieściami jakie to cudowne miejsce, powiem szczerze nic nie przesadzili, naprawdę warto było...



Cudowne widoki i wspomnienia zostaną w pamięci...



Zdjęcie widoku z basenu, który znajdował się na dachu:)

Martwiłam się jak to będzie z takim maleńkim dzieckiem, jak ona zniesie zmianę klimatu, podróż samolotem itd... lecz moja mała podróżniczka była tak grzeczna podczas lotu, że nawet nie zakwękała, śmiała się do nas i robiła dziubki:)
Uwielbiam podróżować, zwiedzać, potem są piękne wspomnienia. Byłam na wakacjach na dwóch wyspach kanaryjskich i powiem szczerze, że do Lagos jeszcze wrócę...<3
Buziaki :***

środa, 14 maja 2014

Titanic

Witajcie:)
Pewnie wielu z Was zastanawia tytuł mojego postu, a więc dzisiaj troszkę o MUZEUM TITANICA- największego na świecie muzeum poświęconego legendarnej jednostce, które znajduję się w Belfaście czyli Irlandii Północnej.
 Właśnie w tym mieście statek został zaprojektowany, wybudowany i wodowany.
Obiekt ten został otwarty 31 marca 2012 roku.
Bryła muzeum składa się z 4 dziobów statku, wznoszących się na wysokość ponad 27 metrów. Są one zwrócone w cztery strony świata. Fasadę muzeum tworzy 3000 oksydowanych srebrem aluminiowych tarcz, których urok wzmacniać będą baseny z wodą otaczające podstawę budynku. Budowla o wysokości ponad 24 metrów liczy 4 piętra, a schody mają 124 stopnie, zapewniając dostęp do dwóch najwyższych kondygnacji. Muzeum posiada również najdłuższą podwieszaną windę w Irlandii...




Budowa niezatapialnego statku rozpoczęła się 31 marca 1909 roku. Titanic był gigantem: mierzył ponad 290 metrów długości, był wysoki na ponad 28 metrów, ważył 46,328 ton.
Galeria zdjęć jak powstawało muzeum...By uhonorować zarówno konstruktorów, jak i ofiary katastrofy, powstało właśnie muzeum Titanica, nad którym prace trwały 3 lata - tyle samo ile trwała budowa ''olbrzyma''.Zwiedzający mogą tu doświadczyć pełnej historii jednostki-  na 9 interaktywnych ekspozycjach zaprezentowane są dzieje statku od narodzin idei niezatapialnej maszyny aż do odkrycia wraku...
Porcelana, która została zachowana po zatonięciu...




Przedstawione zostały nie tylko pełnowymiarowe sale balowe i restauracje, ale także kabiny I, II i III klasy co przedstawiają właśnie zdjęcia...

Fragmenty dywanów jakie zostały wykorzystane na statku...
Jechaliśmy takim oto ''pojazdem'' przez stocznię aby zobaczyć jak wyglądały prace nad budową Titanica.




 


Można obejrzeć również łodzie ratunkowe, a cała ekspozycja jest wzbogacona głosami ludzi ratujących swoje życie tej straszliwej nocy.
Na koniec jeszcze pamiątka jaką zakupiłam sobie, a że zbieram naparstki to z tego miejsca także się pojawił:)

Byłaby ze mnie Pani Kapitan?:)
Pozdrawiam ciepło:)